Bart-Pogoda-Hawana-Cuba

Hawana – miasto ze snów

„Hawana – miasto ze snów, jedno z najciekawszych, najpiękniejszych, najbardziej fotogenicznych jakie w życiu widziałem.”
Bart Pogoda

Strona może wczytywać się wolno,
jest na niej duża ilość zdjęć. :-)


Havana, Cuba.

Desperackie próby ratowania wydają się być syzyfową pracą. Miasto wygląda tak jakby właśnie skończyła się tu jakaś wojna. Jakby właśnie zamilkły działa z okrętów wojennych stojących w zatoce. Jakby właśnie piraci spalili i splądrowali pół miasta a amerykańskie lotnictwo właśnie zakończyło naloty dywanowe. Psikus historii – Hawana właściwie nigdy nie ucierpiała poważnie podczas różnych wojen. Malecon – słynna promenada prawdopodobnie wzięła na siebie pierwszy ogień. Architektoniczne mięso armatnie. Potem grzyb zjadł miasto. Tropikalne powietrze, brak remontów, pozoranctwo i prowizorka, brak kasy, no i chyba jeszcze ciągnąca się legenda miasta grzechu, gdzie ludzie poprzedniego systemu wraz z Amerykańską mafią bawili się na całego – miasto grzechu jako symbol tamtej epoki miało być zniszczone. Historia zatoczyła koło. Jest tak samo, same same but different. Zamiast mafii, mamy skorumpowany rząd pobierający straszną kasę od kanadyjskich, hiszpańskich i niemieckich inwestorów.

1 2 3

Najedź myszką na zdjęcie lub kólka pod aby wstrzymać przewijanie

Pod rękę, w parach, w grupach, w oklarach przeciwsłoneczych, dobrych butach lub sandałach, w strojach wyjściowych na kolację za 30$, gdzie nie ma tych barbażyńców sprzedających cygara. Turyści kontemplują, podziwiają, grzeją pyszczki w słońcu na Plaza Vieja, wzdychają ach i och. Pełen romantyzm i hajlajf. Część starej Hawany błyszczy. Dosłownie część. Kawalątek. Wieczorową porą jest naprawdę przepięknie, jakby nie spoglądnąć czasem w podwórko to można nie mieć świadomości totalnego rozpadu. Wystarczy jednak 10 minut piechotą na zachód bądź południe, aby trafić do innego świata. Tam widzimy prawdziwą Hawanę. Rozsypały się puzzle, teraz trudno je pozbierać. Każdego roku około 300 budynków obraca się w ruinę. W wielu miejscach widziałem robotników siedzących na kupie kamieni. Za nimi sterczały kikuty znakomitych niegdyś przykładów architektury kolonialnej. Wycieczki z Verdaro wpadają tutaj na jeden dzień i dosłownie widzą to co mają zobaczyć. Przewodnik nie pokaże im syfu innych dzielnic. Poprowadzi ich wzdłuż Obispo, na jeden z tych wspaniałych odrestaurowanych placyków gdzie kapele zarzynają materiał z Buena Vista Social Club. Ile razy słyszałem wczorajszego wieczoru Chan Chan albo Dos Gardenias?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Najlepszym sposobem na fotografowanie w Havanie – jak i w innych miejscach jest wychodzenie sobie zdjęć.
Szukając miejsc i tematów do fotografowania często kieruję się instynktem, rzadziej przewodnikiem i mapą, choć i te są przydatne, aby zorientować się w sytuacji, znaleźć hotel, knajpę, dworzec autobusowy. Najlepiej jest jednak rozmawiać z ludźmi napotkanymi po drodze. Przepływ świeżych informacji często inspiruje i pomaga, bo może okazać się, że informacje z przewodnika wydanego dwa lata wcześniej są kompletnie bezużyteczne.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

Uwagi sprzętowe:


Podczas pobytu w Havanie używałem swojego standardowego zestawu – lustrzanka cyfrowa i obiektywy stałoogniskowe: 50mm, 14mm. Na ten wyjazd zabrałem jeszcze rybie oko – sigme 8mm. Po raz pierwszy na wyjazd wziąłem z sobą poręczny aparat średnio formatowy – dalmierz – mamiya 7 II z obiektywem 80 mm f4.

Bart Pogoda



1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12



Jeszcze jedna galeria :-)

1 2 3 4 5 6 7



Tekst i zdjęcia: Bart Pogoda

Pozostaw odpowiedź